Doświadczyłaś kiedykolwiek oceniających, krytykujących lub hejtujących komentarzy w sieci? Ktoś celowo sprawił Ci przykrość, choć nic złego nie zrobiłaś? Poczułaś się nic nie warta i pomyślałaś: „Co się dzieje z tym światem?” lub: „Czy to ze mną jest coś nie tak?”. A może od jakiegoś czasu Twoje dziecko zmaga się z problemem cyberprzemocy?

Wczoraj przeżyłam ciekawą sytuację. Poprzedniego dnia poprosiłam męża o odebranie kilku paczek z paczkomatu. Po pracy, zmęczony, lekko podziębiony, odebrał paczki. Przywiózł do domu, a kiedy położyliśmy dzieci spać, zerknęłam do nich. Widziałam trzy pakunki, chociaż zamawiałam tylko dwa, ale pomyślałam, że po prostu kupił coś w sklepie budowlanym, by majsterkować w domu. Co się okazało? 

Nie moja przesyłka 

Okazało się, że w jednej ze skrytek w paczkomacie jakimś cudem znalazła się przesyłka, którą ktoś prawdopodobnie nadał do zwrotu i był na niej podany tylko numer nadania. Wczoraj zrobiłam zdjęcie przesyłki i dodałam na lokalną grupę ogłoszeniową wraz z krótką informacją, że szukam nadawcy. Jaki był odzew? Cóż… Pozwolę sobie zacytować wypowiedzi, gdyż skoro i tak były opublikowane w sieci, każdy mógł je zobaczyć.

  • „Ten numer to jest numer nadanej paczki, a nie do odbioru, a Pani chyba ją wzięła to teraz jest problem, bo kurier zamiast ją zabrać będzie jej szukał 👏” – To miłe, że ktoś bije mi brawo, prawda? Chociaż w sumie napisałam w poście wprost, że szukam nadawcy, a nie opinii osób niezainteresowanych. 🙂  

  • Nie zabiera się paczek nie swoich!!! Jeśli wie pani że to nie pani to po co zabrała” – i na tym właśnie komentarzu chcę się skupić, bo wywołał we mnie mnóstwo refleksji.

Najważniejsza zasada: Nie oceniaj! 

Czy wdałam się w dyskusję przy drugim komentarzu? Grzecznie podziękowałam za radę. Doszłam do wniosku, że nie mam obowiązku tłumaczyć się z tego, w jaki sposób paczka znalazła się w moim posiadaniu. Niemniej doszłam do wniosku, że często ludzie zwyczajnie zamiast pomyśleć:

  • oceniają;
  • wychodzą z założenia, że ktoś po prostu celowo zrobił coś źle;
  • krytykują, choć nie znają nawet połowy okoliczności towarzyszących;
  • mieszają z błotem kogoś, kogo nawet nie znają. 

Bo z tego drugiego komentarza wynika, że moim głównym zajęciem jest prawdopodobnie czatownie pod paczkomatem i szukanie okazji do tego, by komuś paczkę ukraść. Mało tego, zamiast cieszyć się z tego, że udało mi się dokonać niecnego postępku, z premedytacją szukam później właściciela paczki. Po co? Hmm… Może nie spodobała mi się zawartość? A może po prostu liczę na duży okup? Przecież za pośrednictwem paczkomatów najczęściej wysyła się złoto, kosztowności i antyki warte miliony, prawda? I chociaż w tej sytuacji mogłam wyrzucić paczkę do kosza, zignorować fakt, że ktoś gdzieś czeka na przesyłkę, to postanowiłam poszukać właściciela. 

Bądźmy dla siebie… mili

Moja prośba: bądźmy dla siebie zwyczajnie życzliwi. Jeśli chcemy komuś pomóc – pomóżmy. Jeśli chcemy powiedzieć swoje zdanie, choć ono nic nie wnosi do sprawy – może lepiej przemilczmy. Jeśli chcemy skrytykować kogoś za coś, co naszym zdaniem wygląda tak, a nie inaczej – w ogóle tego nie róbmy. Odpuśćmy. NIGDY, ale to nigdy nie znamy kogoś w 100%. NIGDY nie możemy być pewni, że znamy czyjeś motywacje, pobudki, że wiemy, dlaczego postąpił w dany sposób. 

Ta, w mojej ocenie banalna sytuacja, pokazała mi, że pewnie nie każdy dobry uczynek zostanie nagrodzony. Hmm… Takie jest życie. Jednak to od nas zależy, jak będzie wyglądał świat, w którym żyjemy. A ja wolę żyć w świecie, w którym jest jak najwięcej dobra, uśmiechu, chęci pomocy innym i zwyczajnej ludzkiej życzliwości. 

Nie doświadczyłam tu hejtu przez duże “H”, jednak wiem, że jest go pełno w sieci. Dotyka nie tylko nas, ale też nasze dzieci. Pytanie: czy chcemy, by tego właśnie doświadczały one i bliskie nam osoby? Jeśli nie, po prostu nie udzielajmy się w niekonstruktywny sposób w sprawach, które nas nie dotyczą. 

P.S. Właścicielka paczki, która najwyraźniej nie została odebrana przez kuriera, gdyż stanowiła zwrot towaru zakupionego za pośrednictwem jednej z popularnych platform, znalazła się. Paczkę odebrała, podziękowała i przeprosiła za kłopot. 

Jeden komentarz

  1. Magdalena jesteś Aniołem .
    Wspaniale postąpiłaś .
    Gratuluję Ci z całego serducha .

    Temat bardzo ważny ‼️

    Tak spotyka mnie hejt nie tylko w sieci ,jednak jakoś mam dość duży dystans do usłyszanych treści -już mam ,bo nie zawsze tak było .

    Zwyczajna ludzka życzliwość -piękna sprawa .
    Tego życzę wszystkim .
    Dziękuję za piękny artykuł .
    Jestem przekonana ,że wiele osób się zatrzyma i pomyśli nad swoją oceną .

    Lubię zasłyszane zdanie

    Nie oceniaj a doceniaj i to wprowadzam w życie 🫶

    Małgosia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.